Kleszcz to nasz wakacyjny wróg, wyjątkowo ekspansywny pasożyt z rodziny pajęczaków, który przenosi liczne choroby, zagrażające naszemu zdrowiu, a nawet życiu. Diagnostyka chorób odkleszczowych opierająca się o analizę wyników badań potencjalnie zakażonego pacjenta jest bardzo trudna. Wyjście z tej sytuacji znalazła działająca w WPT biotechnologiczna spółka Amplicon – zamiast krwi człowieka bada kleszcza, który go ugryzł. 

Na świecie żyje ponad 900 gatunków kleszczy, z czego 19 na stale zagościło w faunie Polski. Sezon, w którym są one aktywne zaczyna się zazwyczaj wiosną i kończy późną jesienią, przyprawiając zmartwień wszystkim tym, którzy chcą spędzać czas wolny na łonie natury – tak w trakcie wakacji nad jeziorem, jak i jesiennego grzybobrania w lesie.

Kleszcze przenoszą dziesiątki różnych chorobotwórczych patogenów, czyli bakterii, wirusów i pierwotniaków, które w momencie ukąszenia człowieka lub zwierzęcia przedostają się do jego organizmu. Szacuje się, że ich nosicielami może być nawet 30% żyjących w Polsce kleszczy! Najczęściej występującymi chorobami odkleszczowymi są borelioza, kleszczowe zapalenie mózgu, babeszjoza oraz erlichiozy/anaplasmozy – wyjaśnia dr Janusz Piechota, prezes spółki Amplicon.

Jakie są zagrożenia?

Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny w Polsce, w 2019 roku zanotowano w Polsce 20 614 przypadków boreliozy, najczęściej przenoszonej przez kleszcze choroby. Jej diagnoza jest prosta w przypadku, gdy po ugryzieniu na skórze pojawi się charakterystyczne zaczerwienienie skóry tzw. rumień wędrujący.  Występuje on jednak tylko u kilkudziesięciu procent chorych. W pozostałych przypadkach konieczna jest dokładniejsza diagnostyka.

 – Borelioza w pierwszej fazie ma objawy podobne do grypy. Konieczne jest podanie pacjentowi odpowiednich antybiotyków, inaczej choroba przejdzie w tzw. fazę rozsianą. Może się objawiać zapaleniem stawów, zaburzeniami neurologicznymi czy kardiologicznymi, by po kilkunastu miesiącach przejść w postać przewlekłej choroby o bardzo długiej i szerokiej liście objawów. Najgroźniejszą chorobą odkleszczową jest jednak kleszczowe zapalenie mózgu (KZM)opowiada dr Piechota.

KZM ma objawy podobne do grypy, towarzyszą mu nudności i biegunka, które pojawiają się najczęściej w ciągu 2 tygodni od ukąszenia. W większości przypadków objawy te ustępują, jednak w u części chorych wirus przedostaje się do centralnego układu nerwowego i wywołuje np. zapalenie opon mózgowych.  Kleszczowe zapalenie mózgu może prowadzić do uszkodzenia funkcji układu nerwowego, a nawet 5% przypadków zachorowań może zakończyć się śmiercią. Co ważne wyleczenie kleszczowego zapalenia mózgu nie jest obecnie możliwe – terapia skupia się na łagodzeniu jego objawów.

Ugryzł mnie kleszcz, co dalej?

Gdy ugryzie nas kleszcz, musimy go jak najszybciej usunąć, pamiętając o tym, by zrobić to ostrożnie i zdezynfekować miejsce ukąszenia oraz obserwować je pod kątem powstawania np. zaczerwienienia skóry.

– Choroby przenoszone przez kleszcze są podstępne. Objawy boreliozy czy kleszczowego zapalenia mózgu mogą być mylone z innymi chorobami. Ujawniają się też często po upływie kilku tygodni. Nie musimy jednak czekać w niepewności. Przekazując nam kleszcza do zbadania, w ciągu kilku dni ukąszony pacjent będzie wiedział, czy do jego organizmu mogły trafić patogeny wywołujące choroby. Ułatwi to wykrycie np. boreliozy w jej początkowym stadium, w którym można ją łatwo wyleczyć za pomocą antybiotyków. ­– komentuje Janusz Piechota.

Chcąc sprawdzić, czy kleszcz, który nas ukąsił był nosicielem groźnych chorób, wystarczy po usunięciu go ze skóry położyć go na wilgotny wacik, zapakować w foliowy woreczek i wysłać do działającego we Wrocławskim Parku Technologicznym laboratorium firmy Amplicon.

W trakcie badania kleszcza sprawdzamy, czy w kleszczu znajduje się ludzka krew. To pozwala nam na lepszą ocenę ryzyka transmisji niektórych patogenów odkleszczowych, takich jak bakterie Borrelia, powodujące boreliozę. Bakterie te, aby skutecznie przeniknąć z kleszcza do naszego organizmu muszą najpierw ulec aktywacji, która następuje dopiero po ich zetknięciu się z krwią stanowiącą pokarm kleszcza. Jeśli w kleszczu nie ma ludzkiej krwi lub jest jej mała ilość, możemy stwierdzić, że nie ryzyko zakażenia jest bliskie zeru, nawet gdy kleszcz jest nosicielem tego patogenu – wyjaśnia dr Piechota.

Aby zlecić badanie kleszcza przez firmę Amplicon należy wejść na stronę www.e-kleszcze.pl, wypełnić formularz zlecenia badania i wysłać kleszcza na adres: 

Amplicon Sp. z o. o.
ul. Klecińska 125

54-413 Wrocław

Więcej informacji

Amplicon badania kleszczy wykonuje w swoim laboratorium, stworzonym na terenie kampusu Wrocławskiego Parku Technologicznego, przy użyciu nowoczesnej techniki Real Time PCR polegającej na wykrywaniu sekwencji DNA charakterystycznych dla określonych patogenów. Jest ona bardzo czuła i specyficzna, dzięki czemu pozwala na bardzo wysoką wiarygodność wyniku.

Opracowany przez nas panel chorób odkleszczowych długo był naszym produktem flagowym. W jednej pojedynczej reakcji jest w stanie przebadać próbkę na obecność trzech różnych patogenów, co przyśpiesza i upraszcza diagnostykę chorób odkleszczowych. Produkty i usługi związane z chorobami odkleszczowymi odegrały istotną rolę w rozwoju naszej firmy. Naszą działalność zaczynaliśmy w DAIP – Dolnośląskim Akademickim Inkubatorze Przedsiębiorczości w WPT, a doświadczenia zdobyte przy wdrożeniu i sprzedaży testów do badania kleszczy pozwoliły nam na zdobycie bezcennego know-how dotyczącego sprzedaży, sposobu prezentowania swoich produktów. Przekładamy je dziś na oferowanie usług i testów z zakresu diagnostyki medycznej, która jest priorytetem rozwoju spółki – podsumowuje Janusz Piechota.

Poznaj historię firmy Amplicon >

Bądźmy bezpieczni w te wakacje!

W różnych regionach Polski ryzyko ugryzienia przez kleszcza i zakażenia jedną z przenoszonych przez niego chorób jest różne, choć występuje wszędzie.  Szczególnie warto na siebie uważać w północno-wschodniej Polsce i na Mazurach. Biwakując, spędzając czas nad jeziorem, spacerując po lesie, w trakcie pieszych wędrówek czy pikniku na łące zwracajmy uwagę na potencjalne ukąszenie, a w jego przypadku – odpowiednio i szybko reagujmy! Jest to szczególnie ważne w tym roku, gdy spora część z nas decyduje się na spędzenie wakacji w kraju, a nie na zagranicznych plażach. Bądźmy bezpieczni!

 

fot. Amplicon